Pages

Thursday, 22 July 2010

Feeling Blue

It's depressing. I checked temperature in my home town and it was 31°C! Here it's 17°C and it's raining almost every day. It's not summer. Summer should be hot and stuffy. I feel blue and wear blue...

blue
blue
blue

skirt ~ Top Shop, top ~ River Island, cardigan ~ Zara, shoes ~ Vero Moda, humming necklace ~ Asos, butterfly hairpin ~ handmade, handing dresses ~ Malina Studio 

8 comments:

  1. nie wiem dlaczego ale i tak Ci zazdroszczę.
    marzy mi się taki klimat odkąd zakochałam się w sherlocku holmesie.

    Lola

    ReplyDelete
  2. hej panna lola to przypomnij sobie, że mi zazdrościsz tak gdzieś w październiku, gdy jest zimno i leje, wiatr wyrywa ci parasolkę i jesteś mokra od pasa w dół, kałuże osiągają rozmiary rzeki a ty musisz wstać o 6 rano i wiesz, że taka pogoda utrzyma się przez cały dzień albo i tydzień. eh nie ma to jak upały...

    ReplyDelete
  3. What a cute top! Ah well, here where I live in country Australia it's 0 degrees!

    ReplyDelete
  4. You look geat! I love your necklace. Trust me it's too hot in Poland now. So cheer up :)

    Time and Space Traveler

    ReplyDelete
  5. piekny naszyjnik,!!! rozumiem cie w 100%, jak mieszkalam w U.K.-BRISTOL to lato wygladalo identycznie!! idac na piwo ubieralam kurtki i siedzialam pod gazowumi ogrzewaczami:)POZDRAWIAM i oby bylo lepiej

    ReplyDelete
  6. Wyglądasz ślicznie :) Współczuję pogody, niedawno rozpłyną mi się cały maj i połowa czerwca :( W końcu MUSI przestać padać...

    ReplyDelete
  7. moja droga ładna z ciebie dziewczyna ale dla mnie niestety nie jestes dobra szafiarką brakuje mi u ciebie tej wszechstronnej kreatywnosci i genialnej intuicji aby idealnie dobrac ubrania do figury lun inaczej; intuicji w ktorej nawet w ciuszkach vintage bedziesz modern sexy!

    pozdrawiam

    ReplyDelete
  8. anonimowa - twój komentarz potraktuję jako żart. nie masz nawet odwagi się podpisać. ciekawa jestem bardzo jak ty sama jesteś wszechstronna i jaką masz genialną intuicję. może podaj linka do swojego bloga żebym mogła to ocenić? zupełnie nie wiem o co ci chodzi. szafiarką na pewno nie jestem, blogerką na pewno tak. pewnie taki sam komentarz zostawiłaś na innych blogach, bo jakieś 90% z nich nie wpisuje się w twoją definicję idealnej 'szafiarki'. mało w nich kreatywności, a genialności zero. modern sexy w vintage ciuszkach? to jest jakiś wymóg noszenia vintage? albo bycia sexy? akurat na zdjęciach w tym poście nic vintage nie ma. też pozdrawiam i następnym razem nie bądź takim tchórzem. poważnie - twój komentarz to śmiech na sali

    ReplyDelete