Pages

Sunday, 17 October 2010

Let's do it for the last time


♫ We spoke, we ate, we smiled, we walked. We said goodbye. Because nothing is forever ♫ 

In Botanic Garden, Dublin. My new fav velvet skirt and black lace body. 

12 comments:

  1. ale zaczarowane zdjecia ....wiewiora wymiata

    ReplyDelete
  2. ogród botaniczny :D kurcze jak tam byłam to zostałam w szoku kiedy to ja się bałam wiewiórki, a nie ona mnie:P ślicznie wyglądasz:)

    ReplyDelete
  3. Świetny plener na zdjecia :)

    ReplyDelete
  4. Piękna torebka i te kolory jesieni...

    ReplyDelete
  5. czerwony płaszcz to świetny akcent jesienią!;)

    ReplyDelete
  6. Ah the Botanic Gardens! I have just posted pics of my day out there yesterday-what a truely wonderful place!

    Really like your skirt/lace top/belt/bag combination-very nice. xx

    ReplyDelete
  7. ajj, masz przepiękne zdjęcia ;) uwielbiam.
    jeszcze ten jesienny nastrój <3
    powracam do pisania bloga. ;) zapraszam serdecznie ;**

    ReplyDelete
  8. ach, widzę, ze już sprzedałaś kocią sukienkę!! czy dałoby się taką na zamówienie?? plizz! jeśli tak, proszę o mail veronicafraticelli@gmail.com
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  9. w jakim miescie jest ten ogrod botanicznny ?

    ReplyDelete
  10. veronica - nie mam więcej takiego materiału. jeśli kiedyś zdobędę, to będziesz pierwsza, której powiem
    natalii - w dublinie

    ReplyDelete