London is my love from first sight. Our weekend trip was a birthday gift for K. We went there only for 2 days but I'm definitely coming back. I didn't take a lot of clothes with me. I fitted a t-shirt for sleeping, t-shirt for next day and underwear in my handbag. We wanted it to be relaxing and light. We run from one place to another. I joke that I've spent more time in the tube than outside. Dublin welcomed us with a rain. I don't want to go back yet...
Londyn to moja miłość od pierwszego wejrzenia. Weekendowa wycieczka była prezentem urodzinowym dla K. Pojechaliśmy tylko na 2 dni, ale na pewno tam wrócę. Nie zabrałam dużo ubrań. Koszulka do spania, koszulka na zmianę i bielizna zmieściły się w torebce. Miało być na luzie i lekko. Biegałyśmy z jednego miejsca do drugiego. Żartuję, że więcej czasu spędziłyśmy w metrze niż na zewnątrz. Dublin przywitał wielkim deszczem. Nie chcę jeszcze wracać...
jacket ~ pull&bear, stone temple pilots t-shirt ~ ebay, cardigan ~ zara, jeans ~ sh



Świetna koszulka, zazdroszczę wycieczki :)
ReplyDeleteNie ma jak Londyn!
ReplyDeleteśliczne zdjęcia:)
ReplyDeleteZapraszam też do mnie:)
http://mainlyblack.blogspot.com/
Strasznie zazdroszczę Ci tego Londynu .
ReplyDeletePozdrawiam i zapraszam do mnie !
och Londyn <3 !
ReplyDeletefaktycznie jest magiczny Londyn,chociaż wg mnie wymaga jednak czasu na poznanie prawdziwego klimatu,poza typowymi London Eye,Tower Bridge i takie tam.Małe dzielnice,Soho--> to dopiero jest Londyn :)
ReplyDeletehttp://paranoidmarket.blogspot.com
Zakochałam się w Twoim kolorze włosów! :) Dodaję do obserwowanych, aby być na bieżąco z nowościami - i oczywiście zapraszam do siebie :)
ReplyDeleteI like london!
ReplyDelete